Karpatka swą nazwę zawdzięcza kształtowi, który przypomina wzniesienia górskich szczytów. Wszystko to za sprawą ciasta parzonego rozwarstwiającego się podczas pieczenia. Ciasto to jest o tyle ciekawe, że tak naprawdę z kim by się nie rozmawiało o przepisie, nie ma jednogłośnego werdyktu, tak samo jak w przypadku sposobów jej zjadania. Przedstawiam zatem mój " sposób na karpatkę" oraz mam nadzieję, że zmotywuje on Was do przyrządzania domowych wypieków !
SKŁADNIKI :
(ciasto)
- woda (250 ml)
- margaryna (150 g)
- mąka pszenna (250 g)
- jaja (5)
- sól
- proszek do pieczenia (5 g)
(krem)
- masło (300 g)
- mleko (600 ml)
- cukier (100 g)
- cukier wanilinowy (10 g)
- mąka pszenna (80 g)
- mąka ziemniaczana (80 g)
- żółtko (2)
- Wodę zagotować z margaryną.
- Zdjąć z ognia i dodać mąkę - mieszając.
- Pozostawić do ostygnięcia.
- Nastawić piekarnik na 180 stopni Celsjusza.
- Do ostudzonego ciasta dodawać kolejno jaja - miksując.
- Dodać sól i proszek do pieczenia.
- Podzielić ciasto na 2 części.
- Przełożyć do wyłożonych papierem do pieczenia blach.
- Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 30 minut.
- Połowę mleka ugotować z cukrem.
- Pozostałą część wymieszać z żółtkami, cukrem wanilinowym i mąkami.
- Dodać do gotującego się mleka - mieszając.
- Masło utrzeć na biało.
- Dodawać stopniowo budyń - miksując.
- Masę rozsmarować na ostudzonym blacie ciasta.
- Przykryć drugim blatem.
- Wstawić na 2 godziny do lodówki.
SMACZNEGO !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz