Pamiętacie historię o "wróżce zębuszce", skrupulatne chowanie mlecznych zębów pod poduszkę i wyczekiwanie na rekompensatę w postaci pieniążka lub małego upominku ? Dzisiaj przepis na "łamiząbki", czyli ciasteczka pomagające naszej magicznej przyjaciółce w ciężkiej pracy. Recepturę podstawową dostałam od jednej z czytelniczek bloga, lekko przerobiłam i proszę, przy umiejętnym zjedzeniu można zachować całkowite uzębienie, a smak myślę, że zapadający w pamięć : ale koniec tego wstępu, zapraszam do domowej cukierni.
SKŁADNIKI :
- mąka pszenna (300 g)
- proszek do pieczenia (5 g)
- masło (250 g)
- cukier (150 g)
- mleko (30 ml)
- żelki (200 g)
- sól
PRZYGOTOWANIE :
- Żelki pokroić na kawałki.
- Do miski przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia.
- Dodać szczyptę soli i wymieszać.
- W osobnej misce utrzeć masło z cukrem.
- Dodać mleko i wymieszać.
- Dodać mąkę i wyrobić gładkie ciasto.
- Ciasto podzielić na części (tyle, ile kolorów żelek mamy).
- Do każdej z części dodać żelki i dobrze wyrobić.
- Z wyrobionego ciasta uformować kulę (każdy kolor osobno) i zawinąć folią.
- Schłodzić 15 minut w lodówce.
- Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni Celsjusza.
- Blachę do pieczenia wyłożyć pergaminem.
- Z każdej kuli ciasta formować kulki i spłaszczać w dłoni.
- Gotowe ciasteczka przełożyć na przygotowaną blachę.
- Piec w przygotowanym piekarniku 15 minut.
- Wyjąć z piekarnika i ostudzić.
SMACZNEGO !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz